maja
23
2017

kontakt

A ja po urządzaniu jednego domu na drugi mam takie pomyły:

- absolutnie do łazienki błyszczącej ceramiki! zwłaszcza czarnej!

- nigdy więcej w życiu nie zrobię białych fug! mi po półtorej roku mieszkania najbardziej przeszkadza rura od centralnego odkurzacza… mam psa, pole wokoło i niezagospodarowany teren wokół domu - odkurzam kilka razy dziennie i załuje, że nie zrobiłam takiego z chowaną rurą w ścianie… U każdego z nas tu wypowiadających się brzmi to, jak wyznanie grzechów

A więc u mnie: Ja jeszcze dodam czarną umywalkę z konglomeratu. Po tygodniu mycia zębów i rąk wygląda koszmarnie - tradycyjna biała umywalka będzie się prezentować o niebo lepiej. Także nie jest to rozwiązanie dla leniwców, którzy mają czas/chęci na sprzątanie raz w tygodniu .

Ale ma też plusy - czyści się moim zdaniem łatwiej niż zwykła umywalka, a ładny wygląd zapewnia przetarcie szmatką raz dziennie.

1. Zastosowałbym “podłogówkę” w całym domu, a nie tylko w niektórych pomieszczeniach. “Fachowiec”, który mi taką “mieszaną” założył nie wiedział potem, jak poprawnie regulować temperaturę i do dziś mam ten problem nie rozwiązany. Kocioł kondensacyjny pracuje nadal na “taktowaniu”, bo nie mam na razie czasu zająć się tym problemem na poważnie.

2. Nie pozwolił bym na wykonanie kanału wentylacyjnego z sypialni sąsiadującego na dachu z wywiewką kanalizacyjną i na “dokładkę” wszystko poniżej kalenicy. Efekt - musiałem całkowicie zatkać tę kratkę wentylacyjną w sypialni z powodu wszędobylskiego “odorku” z kanalizy.

3. Wszystkie otwory wentylacyjne na dachu (went. graw.) zrobiłbym “na przestrzał” (nawet, jeśli byłby to “tunel” nad dwoma kanałami prowadzącymi z oddzielnych pomieszczeń)

4. Nie żałowałbym pieniędzy na kontakty (przełączniki) z podświetleniem

To na razie tyle. Więcej grzechów nie pamiętam

poza tym polecam jak przedmówca - http://www.ugos.com.pl/zagospodarowanie-wody-i-sciekow-wstep gładki blat w kuchni.

podłogówkę mam w całym domu - na dole płytki - bardzo rozsądne i łatwe w utrzymaniu czystości rozwiązanie - mam płytki 60×60 - teraz pokusiłabym się zdecydowanie o większy rozmiar - co najmniej 120

- zamiast parkietu który jest regularnie niszczony przez zwierzęta, stanowczo panele (aktualnie mam położone takie za 40 zł/m i uważam je za dużo lepsze rozwiązanie) Nigdy, przenigdy wiecej jasnych fug ani jasnych płytek na podłodze.

Mam obecnie płytki a’la trawertyn i widać na nich każdy paproch i włos (może dopiero jak osiwieję to nie będzie ich widać). A kremowe fugi są obecnie w kolorze szarym. Następnym razem i płytki i fugi będą w owym docelowym kolorze szarości  Przy czym płytki nie będą w kolorze jednolitym lecz w tzw. maziaje (gdzieś ostatnio czytałam o zadowolonej forumowiczce, która ma “maziaje” szaro-beżowe).

2. Nie dla małych okienek w łazience, a zwłaszcza o strony północnej - jest za ciemno.

3. Nie dla tynków gipsowych - większość narożników jest poobijana (robione na siatce, a nie na kątownikach metalowych, jak u moich rodziców).

4. Nie dla płytkich parapetów wewnętrznych. Mam taki o głębokości niewiele ponad 20cm i gdy chcę zasunać rolety, to zachaczam o kwiaty na nim stojące. Poza tym wąskie parapety nie osłaniają kaloryferów i gorące powietrze kieruje się bezpośrednio na moje rośliny.

5. Nie dla kuchni w pokoju dziennym.

- największy bałagan albo gotowanie obiadu/smażenie akurat wtedy gdy wpadają niezapowiedziani goście (zdarzyło się już nieraz)

- odgłosy kuchenne (np. miksowanie) przeszkadząją w rozmowie lub w oglądaniu TV/ słuchaniu muzyki/pracy/czytaniu itp.

- niektórzy podkreślają, że w takiej kuchni separator można rozmawiać z osobami przebywającymi w części wypoczynkowej. Ale cóż z tego skoro i tak cały czas stoję do nich tyłem? Poza tym zamiast się rozpraszać rozmową, wolę skupić się wyłącznie na przyrządzaniu jedzenia, bo inaczej coś pomylę  (taka ze mnie “kucharka”)

6. Brak spiżarki uważam za błąd. W spiżarce mogę np. powiesić patelnie na ścianie, a nie wyciągać je z piramidki garów w szafce. Wchodzę do spiżarki i na pierwszy rzut oka widzę co mam (bez otwierania kilku szafek i bez grzebania w ich czeluściach). Podobnie z garderobą: wchodzę do niej i widzę bez otwierania kilku szaf, co mogę na siebie włożyć

7. Taras, który jest oddalony od domu, jest nieużywany (no chyba że od “wielkiego dzwonu”). Tak więc jeśli taras, to tuż za drzwiami salonu i kuchni (moja znajoma mieszkająca w starym domu (lata 50.) ma taras daleko od wyjścia z domu, ale za to pod kuchennym oknem i to też jest dobre rozwiazanie, gdyż wszelkie kawy/herbaty/przekąski wystawia na parapet).

8. Mam za nisko nad umywalką umieszczone lustro (15cm, a powinno być o 20cm wyżej)- non stop jest zachlapane i trzeba je notorycznei wycierać.

Na TAK:

1. duże płytki (ja mam 33×60) pomiędzy górnymi i dolnymi szafkami kuchennymi kładzione “bezfugowo” - tłuszcz zmywam tylko z płytek a nie z fug

2. ogrzewanie nadmuchowe. Mam w domu klimatyzatory z funkcją grzania - w ciagu kilku minut jest ciepło w całym pomieszczeniu (czego nie można powiedzieć o ogrzewaniu kaloryferami), a po pewnym czasie także w sąsiednich.

3. dwutaryfowy licznik energii elektrycznej. Dzięki temu w sezonie grzewczym, tylko przy mrozach używamy ogrzewania gazowego.

- w kuchni blat tylko i wyłącznie o gładkiej strukturze

Written by admin in: Bez kategorii |

Brak komentarzy

RSS feed for comments on this post.

Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.

hosting | Powered by WordPress | Aeros Theme | TheBuckmaker.com WordPress Themes